Profesorskie nominacje 2015 czyli podsumowanie roku wg Grendela

detektywWbrew tytułowi niniejszy tekst dotyczy podsumowań muzycznych AD 2015, a nie awansów w świecie naukowym. Być może niektóre typy w tych moich rodzących się w bólach zestawieniach wzbudzą pewne kontrowersje, ale zdecydowanie tak być powinno. Z jednej strony ocena jakichkolwiek wytworów kultury, nie tylko muzycznej, nie jest obiektywna z założenia, a z drugiej – celem naszej redakcji jest promowanie muzyki niekoniecznie popularnej czy też powszechnie znanej, ale również takiej, która jest warta uwagi ze względu na swą nieprzeciętność, a której istnienia odbiorcy często nie są świadomi. Zaprzeczmy tezie z Rejsu: „Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.” Nie bójmy się odkrywać Nowego, wbrew utartym schematom i panującym trendom, nie unikajmy egzotyczności, ekstrawagancji, groteskowości, niepowtarzalności, osobliwości, przewrotności, unikatowości, wyrafinowania…

Swoje typy podzieliłem w raczej naturalny sposób: na rodzime i zagraniczne, osobno przyglądając się wydawnictwom koncertowym. Oprócz podstawowych ‚dziesiątek’, których uporządkowania nie należy traktować zbyt dosłownie, wskazałem również drugą ‚dziesiątkę’ zagraniczną.

polskiePłyta roku – Polska
1. State Urge – Confrontation
2. Lion Shepherd – Hiraeth
3. Brain Connect – Think Different (debiut roku)
4. Piotr Wójcicki – Moon City
5. Wojciech Hoffmann – Behind The Windows
6. Spoiwo – Salute Solitude
7. Limit Dźwięku – Enigmatic
8. Besides – Everything Is
9. Riverside – Love, Fear And The Time Machine
10. Fismoll – Box Of Feathers
Dawid Podsiadło – Annoyance and Disappointment
Zakopower – Drugie pół

zagranicznePłyta roku – świat
1. Antimatter – Judas Table
2. Leprous – Congregation
3. David Gilmour – Rattle That Lock
4. Amorphis – Under The Red Cloud
5. Europe – War Of Kings
6. Spock’s Beard – The Oblivion Particle
7. Fjieri – Words Are All We Have (recenzja)
8. Árstíðir – Hvel
9. Agusa – 2 (Två)
10. The Gentle Storm – The Diary

11-20. Anekdoten – Until All The Ghosts Are Gone
Arcane – Known/Learned
Hasse Fröberg & Musical Companion – HFMC
Lonely Robot – Please Come Home
Jeff Lorber Fusion – Step It Up
Native Construct – Quiet World (debiut roku)
Sylvan – Home
T – Fragmentropy
Telergy – Hypatia
Unreal City – Il Paese Del Tramonto

Płyta koncertowa
Z założenia nie rozważam albumów live w kontekście płyt roku, ponieważ tylko w wyjątkowych przypadkach zawierają nieznany materiał. Ponadto, bardzo często są to nagrana archiwalne wydawane po wielu latach*. Porównywanie zatem kompozycji premierowych i tych wykonanych na żywo nie mieści się zatem w moim poczuciu sprawiedliwości społecznej 😉 W tej kategorii właściwie nie miałem żadnych wątpliwości co wyboru pięciu najlepszych albumów , w tym jednego polskiego (kolejność bez znaczenia). Jednym z głównych powodów był fakt, że w dwóch koncertach (Galahad i Lizard) miałem okazję uczestniczyć i na własnej skórze odczuć moc płynącą z muzyki. Pozostałe zaś wymykają się w pewien sposób poza standardy: pół akustyczny show Anathemy nagrany w katedrze w Liverpoolu, utwory Yes częściowo przearanżowane na fusion i rozszerzone o skrzypce Ponty’ego oraz kompozycje Ponty’ego wzbogacone wokalem Andersona (firmowane jako Anderson Ponty Band) czy koncert zarejestrowany w obserwatorium astronomicznym na Teneryfie na wysokości 2390m n.p.m. z repertuarem odpowiednio dobranym, żeby był spójny z programem festiwalu astronomicznego, na który zaproszono grupę Nosound.

Anathema – A Sort of Homecoming
Anderson Ponty Band –  Better Late Than Never
Galahad  – Solidarity – Live in Konin
Lizard – Destruction And Little Pieces Of Cheese
NoSound  – Teide 2390

*) Dlatego też nie zostały uwzględnione tu skądinąd całkiem dobre albumy RPWL Plays Pink Floyd (2010-15), Yes Progeny – Seven Shows from Seventy-Two (1972), Van Der Graaf Generator After the Flood: At The BBC 1968–1977 czy Renaissance Academy Of Music 1974.

Rozczarowania płytowe
disappointed-face-clipart-1A-Ha, Apocalyptica, Archive, Colin Bass, Duran Duran, Edison’s Children, Jeff Lynne’s ELO, Mark Knopfler, Scorpions, The Tangent, Steven Wilson i kilka innych…

Kompozycja roku
W żadnym wypadku nikt mnie do tego nie zmusi… Corocznie albumy typuję, choć zawsze z bólem serca poddaję się niepisanej tradycji tworzenia klasyfikacji. Do pojedynczych kompozycji od lat się nie przywiązuję, może z kilkoma, kilkunastoma wyjątkami… Jednak te, które zaliczam do moich ulubionych, nie zawsze są kompozycjami godnymi podziwu, tylko takimi, z którymi z różnych powodów związany jestem emocjonalnie. A te wybitne czy ambitne w wielu przypadkach trudno przecież oceniać niezależnie od otoczenia, w którym się pojawiają czyli płyty w całości…

Koncert roku
Wiele było wspaniałych wydarzeń muzycznych w 2015 roku, w których miałem okazję uczestniczyć nie tylko jako widz, ale często jako fotograf… Niejedna z imprez była naprawdę znakomita i trudn je porównywać. Zatem te, które najbardziej zapadły mi w pamięć, po prostu wymienię w kolejności chronologicznej (rozczarowania pomijając):
– przeurocza Anna Maria Jopek w Łodzi (fotogaleria),
– elektryzujące, a zarazem nastrojowe SBB w Gomunicach (fotogaleria)
– jubileuszowo ‚trojaka’ Anathema w Łodzi,
– bluesowo rozkołysany ZZ Top w Dolinie Charlotty (relacja),
– zaskakująco frapujący Closterkeller w Płocku (fotogaleria)
– zachwycający, a zarazem rozczulający Camel w Krakowie (fotogaleria),
– niekompletna składem, bujająca Morcheeba w Katowicach (fotogaleria wkrótce),
– nieoczekiwanie bardziej rockendrollowy niż progresywny Spock’s Beard w Warszawie,
– nie całkiem doskonały, ale wcale nie mniej ekscytujący Deep Purple w Łodzi (relacja)
– tętniący życiem niczym główna arteria komunikacyjna Europe w Warszawie (relacja),
– Anneke van Giersbergen z The Gentle Storm w Warszawie (fotogaleria wkrótce)
– wirtuozerski Piotr Wójcicki podlany jazzowym Markiem Bałatą w Łodzi,
– trójwymiarowo widowiskowy Kraftwerk w Krakowie (relacja).
Żaden jednak nie przebił porywającego występu Uriah Heep w Warszawie (zrelacjonowanego pod tytułem Powrót do krainy dobra i życzliwości)…
IMG_5066_ms

Podsumowując, pozwolę sobie nie zgodzić się z moim kolegą redakcyjnym Angelusem, który niedawno w swoim podsumowaniu napisał, że miniony rok to „pasmo wspaniałych sukcesów wydawniczych w Polsce i na świecie”. Oczywiście jest to jedynie moje subiektywne odczucie, ale wcale nie chwilowe. Taka myśl kiełkowała już od kilku miesięcy i ugruntowała się w momencie, gdy zostałem poproszony w grudniu przez zaprzyjaźnioną redakcję o wytypowanie po 5 najlepszych polskich i zagranicznych płyt roku 2015. Dlaczego śmiem tak twierdzić? Po prostu było to dla mnie znacznie łatwiejsze zadanie w porównaniu z poprzednimi latami. Nie musiałem wybierać z kilkudziesięciu płyt, ale raptem z kilkunastu. Zresztą od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że na rynku pojawia się coraz mniej nagrań wybitnych, choć paradoksalnie ogólna jakość zarówno wykonawczo-koncepcyjna, jak i produkcyjno-realizacyjna wcale nie spada. Znacznie więcej płyt można bez wątpienia zaliczyć do grona co najmniej dobrych, jednak tych bardzo dobrych z bólem serca widzę mniej. Natomiast koncertowo sytuacja z roku na rok wygląda coraz lepiej: coraz trudniej podejmować decyzję, na które imprezy się wybierać w zalewającej nas fali świetnych wykonawców, a poziom warsztatowy i techniczny występów jest coraz lepszy, czego niestety nie można powiedzieć o stronie organizacyjnej (kilka szpilek chętnie bym wbił niektórym klubom bądź promotorom)…

Marek J. Śmietański

Żeby nie kończyć przysłowiowym złym słowem, jako swoiste post scriptum do zestawienia „najlepszych z najlepszych” dołączam listę albumów, które zwróciły moją szczególną uwagę, odróżniając się choć w minimalny sposób od masy innych wydawnictw bądź też z jakiegoś szczególnego powodu stanowią ważne dzieło w dyskografii danego wykonawcy. To był wcale niezły rok…

Brzmienia progresywne
Abstrakt – Limbosis
Arabs In Aspic – Victim Of Your Father’s Agony
Arena – The Unquiet Sky
Aristocrats – Tres Caballeros
Barock Project – Skyline
Tim Bowness – Stupid Things That Mean The World
Caspian – Dust And Disquiet
Comedy Of Errors – Spirit
Drifting Sun – Trip the Life Fantastic
Exxasens – Back To Earth
Gazpacho – Molok
God Is An Astronaut – Helios / Erebus
Grand Tour – Heavy On The Beach
John Hackett – Another Life
Steve Hackett – Wolflight
Karfagen – 7
Kingcrow – Eidos
Lacrimosa – Hoffnung
Lis Er Stille – Empirical Ghost
Rick Miller – Breaking Point
Mindgames – Paradox Of Choice
Minimum Vital – Pavanes
The Neal Morse Band – The Grand Experiment
Mystery – Delusion Rain
Necromonkey – Show Me Where It Hertz
Pandora Snail – War And Peace
Purposeful Porpoise – The Water Games
Quantum Fantay – Dancing In Limbo
Quorum – Another World
Rivendel – DHD
Steve Rothery  – The Ghosts Of Pripyat
The Skys – Journey Through The Skies
Solar Project – Here I Am
Steam Theory – Asunder
Subsignal – The Beacons of Somewhere Sometime
Tacoma Narrows Bridge Disaster – Wires Dream Wires
Toundra – IV
Tiger Moth Tales – Story Tellers Part One
Trans-Siberian Orchestra – Letters From The Labyrints
The Winter Tree – Earth Below

Cięższe brzmienia
Anthropia – Non-Euclidean Spaces
Blind Guardian  – Beyond The Red Mirror
Caligula’s Horse – Bloom
Ghost – Meliora
Halestorm – Into the Wild Life
Hollywood Vampires (Alice Cooper & Johnny Depp) – Hollywood Vampires
Iron Maiden – Book Of Souls
Kamelot – Haven
Lacrimosa – Hoffnung
Jørn Lande &Trond Holter – Dracula: Swing of Death
Leaves’ Eyes – King Of Kings
Queensryche – Condition Hüman
Royal Hunt – Devil’s Dozen
Scale The Summit – V
Symphony X – Underworld
Three Days Grace – Human
Thunder – Wonder Days
Vanden Plas – Chronicles Of The Immortals  Netherworld II
The Winery Dogs – Hot Streak

Lżejsze brzmienia
John Basile – Penny Lane
Beth Hart – Better Than Home
Tony MacAlpine – Concrete Gardens
Vinnie Moore – Aerial Visions
Mumford And Sons – Wilder Mind
Joe Satriani  – Shockwave Supernova
Smolik & Kev Fox – Smolik & Kev Fox
David Gahan & Soulsavers – Angels & Ghosts
Toto – XIV
The Vintage Caravan – Arrival
Vintage Trouble – 1 Hopeful Rd

Reklamy

Dodaj komentarz / Add comment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s